Godność i sprawiedliwość
styczeń 19, 2009 :: pawel
W kiblu, w celi powiesił się zbrodniarz. Mądra pani w telewizji wyjaśnia, że kamery nie mogły tego zaobserwować, ponieważ filmowanie więźnia w wiadomym miejscu uwłaczałoby jego godności. No a godność to, jak wiadomo, rzecz święta. A godność więźnia to już szczególnie. W końcu prawo nie nakazuje przestępcom poszanowania godności ofiar, rabowania i gwałcenia z najwyższym szacunkiem. Prawo nie nakazuje traktować z godnością aresztowanego — jego o szóstej nad ranem powinna wywlec z łóżka banda osiłków w kominiarkach. Ale wystarczy, że aresztant przedzieżgnie się w więźnia i natychmiast zyskuje nadpełnię praw człowieczych.
Sprowadzając jednak ten wywód do absurdu, należy zauważyć, że pozbawienie wolności samo w sobie jest straszliwym naruszeniem osławionej godności. Trzymanie człowieka w celi uwłacza jego naturze. Cóż więc robić? Jak karać? To proste. Ekstrakcja ósemki, wycięcie wyrostka, ani żaden inny zabieg chirurgiczny, nikomu nie uwłaczają, a dla wielu obywateli są wręcz obiektem pożądania. Obcinajmy zatem rękę złodziejowi, głowę mordercy, ucho szantażyście. Godne to i sprawiedliwe.
Tylko czy Wam na pewno o to chodzi drodzy obrońcy przestępców?
W Polsce karę śmierci zastąpiono celą śmierci!
Gwoli ścisłości
1.szantażyście należy obcinać język, a nie ucho,
2. kara śmierci w tym przypadku została zastąpiona…kiblem śmierci,
3. to, co się wydarzyło, bardziej mi się kojarzy z działaniami barbarzyńców bojówkarzy w Czeczenii.
4. potworkom, którzy za tym stoją, na pewno nikt nie pomoże się powiesić i sumienie ich nie zaboli, bo go nie mają nawet w słowniku na półce.
5. Pozostaje napisać słowo Sprawiedliwość z wielkiej litery i oczekiwać jej od Najwyższego.